O nas

OneWay to pomysł na pozytywne zmęczenie w kameralnym towarzystwie, w otoczeniu przyrody, smaczny detox i ogromny zastrzyk energii. To nie typowe wczasy odchudzające, nie tłumne turnusy fitness, ale przygoda. Szczuplejemy przy okazji.

Wyobraź sobie kilka dni, podczas których nie musisz myśleć o niczym. Dosłownie. Jesteś w we wspaniałym, pachnącym drewnem i luksusowym domu w pobliżu strumyka. Budzisz się o 7.00, pijesz źródlaną wodę, wychodzisz na ćwiczenia, na taras, z którego rozpościera się piękny widok na góry. Jesteś pierwsza, więc płoszysz sarnę. Przychodzi reszta uczestników i trenerka. Nie włącza muzyki. Poranne rozciąganie przy śpiewie ptaków, to chwila magiczna.

Prosto z ćwiczeń idziesz na śniadanie, które w trakcie treningu niewidzialna ręka zaserwowała do stołu. Bliny z kawiorem z malin z leśnymi jagodami w jogurcie. Moment dla zmysłów. Chwila na spakowanie pudełka z lunchem i przekąską. Ruszasz z grupą w góry. Czekasz na pozostałych uczestników, oraz przewodników, którzy pozwalają nie myśleć, co, gdzie i jak. Ruszacie na ośmiogodzinną wędrówkę, chwilami jest ciężko, każdy krok to wysiłek. Lecz za chwilę wypłaszczenie, potem z górki.

Jest 11.00  – pora na przekąskę i chwilę na luźne rozmowy. Następnie kolejny szczyt i kolejna polana. Pora lunchu. Ktoś przygotował go dla Ciebie, wraz ze sztućcami, serwetką. O nic nie musiałaś się martwić. Sałatka z cieciorki , warzyw z kolendrą. Koniec przerwy. Kolejny krok. Nie wiedziałaś, że taka siła drzemie w Tobie, jak wędrówka przez góry upraszcza rzeczy, które wydają się zagmatwane. Jak aktywność fizyczna może stać się drogą a nie celem.

Po powrocie czeka na Ciebie taca z koktajlem z rabarbaru, szpinaku i gruszki. Wypijasz duszkiem. Nie dajesz ciału wystygnąć. Czeka też trenerka jogi. Podczas ćwiczeń przekonujesz się, że Twoje ciało jeszcze potrafi coś z siebie dać. Po treningu kąpiel i kolacja. Lekka warzywna przekąska to małe dzieło sztuki. Lasagne z cukinii, z pesto o recepturze znanej tylko szefowi kuchni, który tworzy cuda na naszych talerzach. Podane jak w gwiazdkowej restauracji. Następnie krem z białych warzyw ze startą truflą i oliwą truflową.

W salonie skwierczy drewno w kominku. Kolacja dobiega końca i zaczynają się masaże i kolejny czas dla siebie w saunie, na basenie w jacuzzi. Postanowiłaś czekać na swój masaż w ciepłym jacuzzi na zewnątrz, czytając książkę, na którą nigdy nie miałaś czasu. Myślisz sobie – jak cudownie, że jutro jest podobny dzień.

Wielu z nas wydaje się, że dzień, weekend, lub nie daj Boże tydzień w roku wyłącznie dla siebie to grzech, ograbianie rodziny ze wspólnego czasu. Nic bardziej mylnego. Kilka dni w roku to żaden koszt w porównaniu z zyskiem, jakim jest wypoczęta, zdrowsza i szczęśliwsza, żona, mama, pracownica, szefowa.

Do takiego właśnie wniosku doszłyśmy po ukończeniu czterdziestki, będąc spełnionymi, lecz wykończonymi mamami i żonami. Wyjechałyśmy razem na tydzień i tak zrodził się pomysł luksusowego bootcampu. Bootcamp to wysiłkowy wojskowy obóz kondycyjny. Luksusowy bootcamp to oksymoron, który jednak się zmaterializował. Prowadzimy go we wspaniałych domach w różnych częściach malowniczej Polski, gdzie w otoczeniu przyrody, ale też luksusu można poświęcić czas wyłącznie dla siebie, bez konieczności myślenia o czymkolwiek.

Jeśli tak jak my potrzebujesz chwili dla siebie, z daleka od codziennych obowiązków – zapoznaj się z naszą ofertą!

AKTYWNOŚĆ

DIETA

MASAŻ

MIEJSCE